Częste pytania 1

Poniższe odpowiedzi są sformułowane przez dr. Tomasza Chałko, który zorganizował ponad 50 publicznych wykładów Michela Desmarquet’a. W 1996 roku Michel upoważnił dr Chałko do stworzenia strony internetowej thiaoouba.com, prowadzenia elektronicznej korespondencji i odpowiadania na pytania w związku z książką Misja. Dr Chałko był z Michelem w bezpośrednim kontakcie osobistym i telefonicznym od 1995 roku.

P: Jak się wymawia TJehooba (Thiaoouba)?

O: TJehooba jest reprezentacją słowa, w którym „T” jest prawie nieme, a „b” jest dźwiękiem pomiędzy „b” i „w”. Ludzie z Tjehooby wymawiają to słowo śpiewnie, przeciągając sylaby. Podwójne „oo” wskazuje gdzie jest największe przeciągniecie.

W późnych latach 90-tych hebrajczyk, którego znałem był bardzo zainteresowany tą wymową. Kiedy mnie odwiedził, zatelefonowałem do Michela i poprosiłem go żeby spróbował „zaśpiewać” to słowo najlepiej jak pamięta dla mojego hebrajskiego gościa. Kiedy hebrajczyk usłyszał wymowę Michela Desmarqueta przez telefon – doznał szoku, zbladł, szybko wyszedł i więcej już go nie zobaczyłem.

TJehooba יהוה jest najczęściej spotykanym słowem w hebrajskiej Biblii (w Starym Testamencie), ponieważ jest to imię „anioła” z TJehooby, który m.in. spowodował potop w czasach Noaha, który zamienił miasta Sodomę i Gomorę w Morze Martwe, który pomógł Mojżeszowi wyprowadzić hebrajczyków z Egipskiej niewoli i który dał Mojżeszowi dziesięć przykazań ~3250 lat temu. „Anioł” ten wyraźnie polecił Mojżeszowi żeby jego imienia TJehooba używać „z pokolenia na pokolenie”. Mojżesz pieczołowicie zapisał to polecenie w Biblii, ale hebrajski kler wkrótce zabronił ludziom to imię wymawiać…

P: Jest rzeczą niemożliwą, aby polecieć na drugi koniec galaktyki, żyć tam kilka dni i wrócić z powrotem w ciągu 10 dni, nawet z szybkością światła. Jak wyjaśnisz swój przelot?

O: Michel mi powiedział, ze jego podróż odbyła się przy pomocy metody którą nazwał „przeistoczeniem” (trans-substantiation). Główna część podróży po Galaktyce nie odbywa się w czasoprzestrzeni ale poza nią.

Opuszczenie czasoprzestrzeni (lub powrót do niej) może nastąpić tylko w dostatecznej odległości od najbliższej gwiazdy, w przeciwnym wypadku nastąpi eksplozja. Aby znaleźć się w przestrzeni międzygwiezdnej wystarczająco daleko od najbliższej gwiazdy – statek kosmiczny podróżował wiele godzin z prędkością wielokrotnie większą od prędkości światła.

Tak więc, podróż Michela zawierała 3 etapy:

  1. oddalenie się w przestrzeń międzygwiezdną, z prędkością wielokrotnie większa od prędkości światła.
  2. „przeistoczenie” (opuszczenie czasoprzestrzeni i powrót do niej w innym międzygwiezdnym miejscu w Galaktyce), a następnie
  3. zbliżanie się do celu podróży, ponownie z prędkością wielokrotnie większa od prędkości światła.

Cała podróż w jedną stronę trwała około dwóch naszych dni. „Przeistoczenie” było procesem prawie natychmiastowym, którego Michel nie zauważył. Proszę przeczytać Misję jeszcze raz, zwracając uwagę na szczegóły.

P. Czy ma pan jakiś dowód materialny ?

O. Chodzi o “technologię”? Nie. To jest dokładnie to, czego nasi przyjaciele nie chcieli (nie życzyli sobie), abyśmy znali. Nie potrzebujemy już więcej materialnej technologii na Ziemi.

Dać nam więcej technologii to tak, jakby dać przedszkolakom karabiny maszynowe i pudło granatów, aby się nimi pobawiły. Nie mamy pojęcia, co robimy z naszą świadomością i z otaczającą nas Naturą. Nie potrafimy się obejść z naszą obecną “technologią”. Używamy jej, aby niszczyć siebie nawzajem jak również Planetę.

Książka Misja zawiera fascynujące przykłady PRAWDZIWEJ technologii, którą utraciliśmy na Ziemi wiele tysięcy lat temu, taką jak kontrola grawitacji, międzygwiezdne podróże kosmiczne po Galaktyce, komunikacja telepatyczna i kosmiczna, elektro-fotonika, nauka o świadomości, aby wymienić tylko kilka przykładów.

Nasi przyjaciele dostarczyli nam również obszerne wyjaśnienie wielu “tajemnic” na Ziemi, aby Michel załączył je w swojej książce. Niektóre z tych „tajemnic” będą dopiero wyjaśnione w przyszłości…

P. Angielskie wydanie książki Misja jest znane pod kilkoma tytułami. Dlaczego?

O. Michel chciał użyć nazwy planety TJehooba (Thiaoouba) w tytule, ale edytor pierwszego angielskiego wydania przekonał Michela żeby użyć tytuł „Abduction to the 9th planet” w celu wzbudzenia sensacji.

Ale tytuł ten jest mylący. Po pierwsze nie było to „porwanie” a fascynująca i w pełni świadoma wizyta, a po drugie Michel odwiedził nie 9-tą planetę ale planetę 9-tej kategorii.

Michel zdawał sobie sprawę, że w jego książce nie ma jednego zdania, które można udowodnić ze jest nieprawdą. Z wyjątkiem tytułu „Abduction to the 9th planet”, który mu zasugerowano i który przeczy zawartości książki.

Próba wywołania sensacji za pomocą tytułu okazała się nieskuteczna. Żadna księgarnia w USA i w Australii nie chciała sprzedawać jego książki. Michel był zmuszony porzucić nakład 10000 książek w USA bo drukarnia zażyczyła sobie miesięcznej opłaty za przechowywanie książek. Michel zdecydował się wtedy umieścić nazwę planety TJehooba w tytule, zgodnie z jego oryginalnym zamiarem.

Po licznych dyskusjach Michel zgodził się na tytuł „Thiaoouba Prophecy”, bo rzeczywiście książka zawiera przepowiednie dla mieszkańców Ziemi.

Wydrukowaliśmy obwolutę z nowym tytułem i po wyjeździe Michela do Wietnamu udało się sprzedać drugi Australijski nakład książki.

Książka pod nowym tytułem Thiaoouba Prophecy stała się znana na całym świecie. Angielski tekst zawiera korekty nieścisłości oryginalnego angielskiego tłumaczenia, które Michel wyjaśnił w latach 1996-99, pieczołowicie sprawdzając niejednoznacznie przetłumaczone zdania ze swoim francuskim rękopisem.

Kiedy pomagałem Michelowi organizować tłumaczenia jego książki na inne języki, wydawało mi się, że powinny one być dokonane z jego francuskiego rękopisu. Ale po wieloletnich korekcjach nieścisłości angielskiego tłumaczenia Michel zadecydował, że wszystkie tłumaczenia powinny być dokonane z tekstu Thiaoouba Prophecy.

Angielskie wydanie Thiaoouba Prophecy można ściągnąć bezpłatnie z księgarni internetowej https://thiaoouba.com

P. Jakie jest główne przesłanie Misji?

O. Przesłanie z TJehooby jest takie, że materialna technologia – bez wiedzy duchowej – prowadzi nas do nieuchronnej globalnej katastrofy na Ziemi. Technologia powinna POMAGAĆ w rozwoju duchowym i nie powinno się jej wykorzystywać (tak jak się ją obecnie wykorzystuje), aby zniewalać ludzi w obrębie systemu monetarnego i świata materialistycznego, które są tak czy inaczej tymczasowe.

W chwili obecnej bardziej koncentrujemy naszą uwagę na naszym ciele fizycznym, ale jest to poważny błąd. Nasze ciało, jak wszystko co jest materialne, jest w rzeczywistości tymczasowe, podczas gdy nasze psyche, jako cześć naszego Ciała Astralnego, nigdy nie umiera…

Powinniśmy się skoncentrować na rozwoju umysłu i psyche… Ludzie z TJehooby podkreślają również wagę naszej indywidualnej wolnej woli.

“Wszyscy mamy wolną wolę i to od nas zależy, abyśmy się zdyscyplinowali , aby rozwinąć się duchowo. Narzucanie swojej wolnej woli komuś innemu, w sposób który pozbawia tego osobnika prawa z korzystania jego własnej wolnej woli, jest jednym z NAJWIĘKSZYCH PRZESTĘPSTW, które człowiek może popełnić…”

Z uwagi na to, funkcjonowanie ludzkości na Ziemi opiera się na złych zasadach. Zmusza się większość ludzi, aby podążała za stadem nie wiadomo dokąd …

W Misji znaleźć można nie tylko pełną diagnozę obecnej sytuacji, ale także szczegółowe instrukcje co i jak zrobić i dlaczego. W szczególności, w jaki sposób pokonano problemy, takie jak nasze, na innych planetach podobnych do naszej.

Najważniejszy jest kontekst tej informacji: cel naszego istnienia ukazany przez zaawansowane istoty w naszej Galaktyce, które same przeszły przez nasz poziom rozwoju dawno, dawno temu. Musicie naprawdę przeczytać Misję kilka razy zanim możemy podyskutować o niej więcej.

P: Czy jest jakaś szansa, aby polecieć na Tjehoobę?

O: Ludzie z TJehooby biorą jednego ziemianina średnio raz na około sto lat. Nie chcielibyście tam polecieć. Michel jest bardzo smutny, kiedy mówi o TJehoobie. Wyobraź sobie, że pokazują ci raj tylko po to, by ci powiedzieć, że to nie dla ciebie. Michel chce tam być, ale nie może.

A kiedy wrócił, znalazł się nagle w opozycji do większości ludzi na Ziemi, łącznie z jego rodziną, w opozycji do nauki, obyczajów, wyznań religijnych, sposobu życia… Nawet w opozycji do wszystkich badaczy UFO… W dzisiejszych czasach jest bardzo trudno żyć na Ziemi, kiedy ZNASZ prawdę.

P: Czy na TJehoobie mają ubikacje?

O: Oczywiście. Na TJehoobie wykorzystują urządzenie, które wygląda jak nasza ubikacja, ale powoduje natychmiastowy rozpad odpadów na elementarne cząstki. Nie ma żadnej wody, żadnego papieru, żadnego zapachu, nic z tych rzeczy. Michel się obawiał, że ta maszyna może poddać rozkładowi jego intymne części ciała…

P: Ludzie z TJehooby niosą przesłanie miłości. Jak to się ma do zabijania ludzi w równoległym wszechświecie?

O: Ludzie tkwią w równoległym wszechświecie przez tysiące a nawet miliony lat. Zabicie ich jest w pewnym sensie przysługą, ponieważ uwalniają się ich ciała astralne i mogą się oni wtedy rozwijać na drodze reinkarnacji.

Jeżeli ludzie utknięci w równoległym wszechświecie nie mają wiedzy, aby się stamtąd wydostać, egzystują tam dopóki istnieje planeta, co trwa jakiś czas. Nie ma w tym nic złego. Mamy czas (około 1021 lat), aby osiągnąć ocean globalnej świadomości. Przypuszczam, że wydarzenia w równoległym wszechświecie były częścią lekcji Michela i naszej.

P: Co stało się z dinozaurami?

O: Wyginęły, kiedy jeden z dwóch mniejszych księżyców zderzył się z Ziemią ~5 milionów lat temu, powodując globalną katastrofę, potop itd… Ziemia miała dwa mniejsze księżyce przed tym, który mamy teraz. Dlaczego pytasz o dinozaury? To LUDZIE mają wkrótce wyginąć na Ziemi.

P. Co wiesz o igłach, które ludzie z TJehooby dwukrotnie usunęli ze swojej orbity wokół Ziemi?

O. 11 lat po wizycie Michela na TJehoobie, w sierpniu 1998, w ‘Scientific American’, czołowym czasopiśmie naukowym na Ziemi, publikującym artykuły wielu laureatów nagród Nobla, na stronie 43 (63 w wydaniu amerykańskim) znajduje się następujące wyjaśnienie:

“80 ładunków igieł zostało umieszczone (na orbicie) w maju 1963 roku jako część eksperymentu telekomunikacyjnego (?) przeprowadzonego przez Ministerstwo Obrony USA. Ciśnienie promieniowania słonecznego (???) wypchnęło wszystkie malutkie igiełki z orbity – całe 400 milionów igieł”.

Artykuł ten potwierdza, że igły te „zlepiły się” razem i zostały przeniesione na orbitę wyższą niż orbita, na którą pierwotnie zostały wypuszczone. Spróbuj teraz oszacować masę 400 milionów igieł.

P: Ta Książka jest świetna. Ale rzeczywistość materialna jest TAK przytłaczająca. Czuję bezsilność.

O: Michel i ja podzielamy twoją frustrację. Ale wszystko się ostatecznie dokonuje przez pojedynczych ludzi. Przemianę muszą zapoczątkować ludzie tacy jak ty i ja, którzy nie podążają za stadem.

Ludzie na Ziemi wydają się być umysłowymi paralitykami w naszej Galaktyce, ponieważ każde stworzenie, łącznie ze wszystkimi zwierzętami na Ziemi, komunikuje się telepatycznie, tylko nie my.

Niemniej jednak, jeżeli wystarczająca liczba ludzi (masa krytyczna) będzie miała właściwe nastawienie, wielu innych się dopasuje – telepatycznie.

następne pytania